niedziela, 2 lipca 2017

[przedpremierowo] recenzja "światło, które utraciliśmy"


Światło, które utraciliśmy przeczytałam kilka dni temu i dziś chcę trochę o niej opowiedzieć. Przyznaję, że ta książka przerosła wszystkie moje oczekiwania jakie wobec niej miałam, ponieważ historia w niej zawarta jest nie tylko ciekawa, ale też niezwykle wartościowa. Zdarza mi się, ze po przeczytaniu kilku pierwszych stron książki wiem, że będzie ona dobra, i tak właśnie było w przypadku Światła, które utraciliśmy. 



Lucy i Gabe poznaję się w jednym z najtragiczniejszych dni w naszych czasach, a dokładniej 11 września 2001, czyli w dniu ataku na WTC. Dzień ich poznania był początkiem niesamowitego uczucia, które oboje postanowili utrzymać naprawdę długo. Nie wszystko jest jednak  tak idealne jak się wydaję. Każde z nich posiada marzenia, którym jest w pełni oddany. Lucy pragnie tworzyć programy telewizyjne dla dzieci, a Gabe pragnie fotografować. Gdy tylko nadarza sie okazja spełnienia fotograficznego marzenia, Gabe decyduje się zostawić Lucy. Dziewczyna żyje dalej starając się zapomnieć o swoim chłopaku, jednak nie tak łatwo jest jej wyrzucić z głowy swoja pierwszą miłość.

Po przeczytaniu opisu książki byłam pewna, ze będzie to kolejna historia miłosna, która nie oferuje czytelnikowi nic nowego. Jak się okazało, byłam w ogromnym błędzie. Opis kompletnie nie oddaje tego co możemy znaleźć w tej książce, a uwierzcie, możemy znaleźć naprawdę wiele. Historia ta jest po prostu życiowa. Pokazuje dokąd mogą nas doprowadzić poszczególne wybory oraz trudy podejmowania decyzji. Opowiada nam także o silnym uczuciu, które może połączyć dwójkę ludzi na wiele, wiele lat.

Dodatkowo w książce pokochałam to, że narratorem historii jest Lucy, która opowiada nam historie na przełomie kilkunastu lat, nieraz zwracając się przy tym bezpośrednio do Gabe'a, Dzięki tej narracji odniosłam wrażenie jakby Lucy siedziała obok mnie przy kawie i opowiadała mi o swoim życiu. 

Światło, które utraciliśmy to historia miłosna, z którą każdy powinien się zapoznać ponieważ opowiada o tym co bliskie każdemu z nas- o miłości, o tym jak przewrotny bywa los, o trudach, szczęściu i decyzjach. Choć w książce nie ma pędzącej akcji to czytelnik po prostu przez nią płynie, rozkoszując się każdym napisanym słowem.

Nie zastanawiajcie się, czy po nią sięgnąć, po prostu to zróbcie, naprawdę warto. 





Za książkę serdecznie dziękuję

16 komentarzy :

  1. Zabierając się za "Światło, które utraciliśmy" też spodziewałam się zwykłego romansu. Ta książka jest piękna pod każdym względem! 💞

    http://zofiawkrainieksiazek.blogspot.gr

    OdpowiedzUsuń
  2. Również bardzo wzruszyła mnie ta historia. "Światło, które utraciliśmy" przyjemną lekturą, a sam koniec...po prostu mnie rozbroił. Nie spodziewałam się czegoś takiego i najgorsze jest to, że przez ostatni rozdział powstały nowe niewiadome, których z książki już się nie dowiem :( Ale i tak uwielbiam tę historię!

    OdpowiedzUsuń
  3. Jestem bardzo ciekawa tej książki :)

    Pozdrawiam Agaa
    http://ilovetravelingreadingbooksandfilms.blogspot.com/2017/07/podsumowanie-czerwca.html

    OdpowiedzUsuń
  4. Już się nie mogę doczekać jej wydania

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie czytałam jeszcze ani jednej negatywnej recenzji o tej książce, co utwierdza mnie w przekonaniu, że muszę ją poznać :) <3

    Pozdrawiam
    https://booksmyname.wordpress.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. musisz koniecznie się z nią zapoznać, nie pożałujesz! :D

      Usuń
  6. ,,Światło..." to naprawdę wyjątkowa książka! Ja również już po pierwszych stronach wiedziałam, że ją pokocham :D Jedna z tych premier, na które warto czekać i kupić do swojej biblioteczki ♡

    Obsession With Books

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to prawda, warto czekać na tę premierę :D <3

      Usuń
  7. Dzisiaj dopiero ją zaczęłąm i miałam identyczne odczucia jak TY! Trafiła do mnie po kilku stronach i szybko lecę czytać ją dalej ♥

    pozdrawiam i zapraszam do mnie
    bookwormpl.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. A ja myślałam, że to kolejne romansidło i nie kupiłam jej :o popełniłam ogromny błąd! Będę znów na nią polować :D Pozdrawiam i zapraszam do mnie ;)
    https://wroclawianka-czyta.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie mogę się doczekać na tą książkę. <3

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka